Forum Whomanistyka stosowana Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

8x06 The Caretaker
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Whomanistyka stosowana Strona Główna -> Odcinki DW [SPOILERY!] / sezon 8
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
annmaya83
Rzecznik Prasowy Jedenastego



Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: Jarosław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Pon 7:31, 29 Wrz 2014    Temat postu: 8x06 The Caretaker

Interesujący odcinek, choć według mnie nie tak dobry jak poprzedni. Potyczki słowne między Doctorem a Dannym były bardzo zabawne, szczególnie te w T.A.R.D.I.S. Duży plus za nawiązanie do Jedenastego.
Po wysłuchaniu ostatniej rozmowy Dannego z Clarą doszłam do wniosku, że facet pomimo swoich ciężkich przejść na froncie zachowuje się jak większość ludzi: ma skłonność do generalizowania. Od razu zaszufladkował Doctora, co więcej, stwierdził, że zna takich jak on (jakby to było możliwe :hamster_speachless2: ). Podpadł mi tym. Mam nadzieję, że Pink zmieni nieco swoje podejście w następnych odcinkach (nie jest ono negatywne, raczej czujne i nieufne), kiedy pozna Doctora lepiej, bo polubiłam go i chciałabym, żeby został z Clarą.
Ocena ogólna odcinka: 4/5.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nessa Tasartir
Szpieg z Gallifrey



Dołączył: 09 Sie 2013
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Sob 16:12, 04 Paź 2014    Temat postu:

Nie wiem co myśleć o Dannym. Dam mu szansę w następnych odcinkach.
W momencie jak przeskakiwał nad robotem zrobiłam . To było takie nierealistyczne. Chcieli pokazać jaki Danny jest super i zbili coś takiego :hamster_cies2:.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pokemonka
Żonglujący Psychopata



Dołączył: 16 Kwi 2011
Posty: 3522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Gdynia
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Sob 21:11, 04 Paź 2014    Temat postu:

Obejrzałam. Podoba mi się nieporadność Doktora i ta jego... nieludzkość, gość nie rozumie świata dokoła, żyje zamknięty we własnej głowie, o wiele bardziej niż poprzednicy. To tylko pokazuje że ma otoczenie w głębokim poważaniu
Dany mnie wkurzył. Swoim podejściem. Nawet nie poprosił żeby też z nimi latać, kto normalny tak robi gdy dowie się że jego dziewczyna ma kosmicznego kumpla, który podróżuje w czasie i przestrzeni i pokazuje jej ,,cuda''?! :hamster_dunno:
Jestem ciekawa czy Clara odejdzie po tym sezonie Bo zanosi się jakby jej wątek romansowy miał ją zmusić do opuszczenia T.A.R.D.I.S.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kotna
Doctorant Whomanistyki



Dołączył: 30 Gru 2012
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: z domu
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Sob 23:12, 04 Paź 2014    Temat postu:

Trochę gorzej niż ostatnio, mniej mnie wciągnął. Końcówka zdecydowanie nadrabiała, fajna akcja. Courtney nieco zbędna. Danny nawet w porządku, choć sceny z ciągłymi pomyłkami Doktora z jego przedmiotem, nieco irytujące.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pokemonka
Żonglujący Psychopata



Dołączył: 16 Kwi 2011
Posty: 3522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Gdynia
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Sob 23:41, 04 Paź 2014    Temat postu:

Myślę, że Doktor się nie mylił tylko celowo wypierał fakt iż żołnierz może uczyć czegoś co on lubi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lost11
Wirujący banan śmierci



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 2745
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: prawie Wrocław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Wto 12:55, 07 Paź 2014    Temat postu:

Nie rozumiem tego uprzedzenia Doctora do żołnierzy. Znaczy rozumiem, ale to czysta hipokryzja, kiedy się zabiło tyle istnień.

Mnie się bardzo podobało, zwłaszcza sposób, w jaki Doctor był woźnym. Dwunasty z każdym odcinkiem jest coraz lepszy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annmaya83
Rzecznik Prasowy Jedenastego



Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: Jarosław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Wto 16:11, 07 Paź 2014    Temat postu:

Lost11 napisał:
Nie rozumiem tego uprzedzenia Doctora do żołnierzy. Znaczy rozumiem, ale to czysta hipokryzja, kiedy się zabiło tyle istnień.


Może właśnie o to chodzi. Ma na sumieniu tyle, że nie chce mieć więcej, ani bezpośrednio, ani pośrednio.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lost11
Wirujący banan śmierci



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 2745
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: prawie Wrocław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Wto 16:17, 07 Paź 2014    Temat postu:

Tak, ok - masz rację.
Ale sam jeden żołnierz nie jest tak naprawdę niczemu winien.
To trochę zabawne (no, może nie jest to najlepsze określenie), że zarówno u Danny'ego jak i u Lorny z Deamons Run, decyzja o wstąpieniu do wojska była spowodowana przez Doctora.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nessa Tasartir
Szpieg z Gallifrey



Dołączył: 09 Sie 2013
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Wto 17:51, 07 Paź 2014    Temat postu:

Doctor chyba zawsze był w pewnym stopniu hipokrytą. Teraz jest bardziej . Szkoda, bo wredność jest fajna, ale hipokryci irytują . Chyba, że ktoś jest czarnym charakterem, jak Master .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annmaya83
Rzecznik Prasowy Jedenastego



Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: Jarosław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Wto 18:30, 07 Paź 2014    Temat postu:

Zastanawiam się, czy on po prostu nie boi się, że obecność żołnierza na T.A.R.D.I.S. może wpłynąć na niego, lub co gorsza na jego towarzysza. Doctor sam był żołnierzem. Może boi się powrotu do dawnych praktyk, do bezpośredniej walki i zabijania. Dlatego trzy wcześniejsze wcielenia tak ostro odcinały się od War Doctora. Żal, poczucie winy, nienawiść do siebie i własnych czynów w czasach, gdy sam walczył - to może być dla niego zbyt duża trauma i wpływać na sposób postrzegania innych żołnierzy.
Tak, wiem, że w sezonach 5-8 ginęli ludzie, nawet można powiedzieć, że pod wpływem Doctora. Ale oni zwykle ginęli za coś ważniejszego, nie za niego samego. Oddawali życie za swoją planetę, rodzinę, za coś, za co warto umrzeć.

Uff, zrobiło się niesamowicie patetycznie. Ale sorry, ja po prostu tej hipokryzji nie widzę. :hamster_dunno:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lost11
Wirujący banan śmierci



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 2745
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: prawie Wrocław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Śro 17:24, 08 Paź 2014    Temat postu:

Być może to właśnie o to chodzi. Ta wersja w każdym razie wydaje się być wysoce prawdopodobna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pokemonka
Żonglujący Psychopata



Dołączył: 16 Kwi 2011
Posty: 3522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Gdynia
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Śro 17:46, 08 Paź 2014    Temat postu:

A może nie podoba mu się musztra bo on nie lubi przestrzegania zasad :hamster_dunno:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lost11
Wirujący banan śmierci



Dołączył: 20 Sty 2011
Posty: 2745
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: prawie Wrocław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Śro 21:01, 08 Paź 2014    Temat postu:

I dlatego zakłada sobie żelazną zasadę "żadnych żołnierzy"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pokemonka
Żonglujący Psychopata



Dołączył: 16 Kwi 2011
Posty: 3522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Gdynia
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Śro 21:51, 08 Paź 2014    Temat postu:

Mówiliśmy - hipokryta :hamster_dunno:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annmaya83
Rzecznik Prasowy Jedenastego



Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: Jarosław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Czw 9:41, 09 Paź 2014    Temat postu:

Definicja:
Hipokryzja (od gr. ὑπόκρισις hypokrisis, udawanie) – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.

Skoro Doctor nie lubi musztry, bo jest ona wojskową sprawą i z tego powodu nie wpuszcza do T.A.R.D.I.S. żołnierzy, to raczej nie działa w sprzeczności z własnymi zasadami. Gdyby robił odwrotnie, to tak - byłby hipokrytą, ale w tym wypadku...hmm.

Dobry przykład hipokryty: Loki z pierwszej części "Thora".


Ostatnio zmieniony przez annmaya83 dnia Czw 9:45, 09 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pokemonka
Żonglujący Psychopata



Dołączył: 16 Kwi 2011
Posty: 3522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Gdynia
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Czw 18:35, 09 Paź 2014    Temat postu:

A c on tam takiego zrobił że niby był hipokryta?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annmaya83
Rzecznik Prasowy Jedenastego



Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: Jarosław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Czw 19:48, 09 Paź 2014    Temat postu:

No jak to? Cały czas udawał troskę, że to niby jest dobrym synem i bratem, a to z jego winy częściowo wygnano Thora, a Odyn zapadł w śpiączkę. Udawał, że chce tylko dobra Asgardu, a tak naprawdę zależało mu na władzy. Słodki na zewnątrz, żmija w środku.
W kolejnych odsłonach mówi wyraźnie o co mu chodzi, jaki to z niego złol. Ale na początku? Sama słodycz.
Żeby nie było - uwielbiam go, ale dopiero od czasu, jak ukazał swoje prawdziwe oblicze, czyli zasadniczo od "Avengers". Na początku wzbudzał we mnie obrzydzenie. Jak to każdy hipokryta.
I to jest zresztą podstawowy argument na to, że Doctor nie jest hipokrytą. Uwielbiam go cały czas, od pierwszego odcinka i nigdy nie czułam do niego obrzydzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nessa Tasartir
Szpieg z Gallifrey



Dołączył: 09 Sie 2013
Posty: 1586
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Bielsko-Biała
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Czw 19:52, 09 Paź 2014    Temat postu:

To co prawisz ma sens :hamster_wind: . Ale do Lokiego nigdy nie czułam obrzydzenia :hamster_dunno: .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pokemonka
Żonglujący Psychopata



Dołączył: 16 Kwi 2011
Posty: 3522
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/100
Skąd: Gdynia
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Czw 20:26, 09 Paź 2014    Temat postu:

Nope nope nope. Loki nie udawał... Nie chciał tronu, chciał czuć się równy.
Nie chciał być gorszy.
Chciał pasować, nie chciał być inny, chciał potwierdzenia, tego, że nie jest taki jak lodowe olbrzymy co sprowadziło się do tego ze okazał się im równy, i to, że zawiódł siebie, Odyna itd sprawiło ze targnął się na swoje życie a jak mu nie wyszło uznał że może wzbudzić szacunek inaczej - przez strach i bycie tyranem. Zauważcie ze od samego początku nikt w Asgardzie (poza Friggą) go zbytnio nie szanował, a na pewno mu szacunku nie okazywał.
A to że ściągnął Lodowe olbrzymy do Asgardu miało na celu przeszkodzeniu w koronacji Thora, pokazaniu ze nie jest JESZCZE lub wcale gotowy do objęcia władzy, co Thor sam udowodnił sprowadzając na kraj wojnę...

Wiecie, polecam przeczytanie analizy psychologicznej jednej z fanek Marvela, która przedstawiła całego ,,Thora'' z perspektywy Lokiego, jeszcze urozmaicając to gifami które epicko obrazują, kiedyś myślałam tak jak wy ale jak to przeczytałam, wszystko nabrało zupełnie innego sensu, Loki nie był zawsze zły, zmienił się po prostu przez cały film i dopiero TERAZ urosły mu rogi.

Ach moja olimpiada filozoficzna i zajęcia z psychologii...


Ostatnio zmieniony przez pokemonka dnia Czw 20:28, 09 Paź 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
annmaya83
Rzecznik Prasowy Jedenastego



Dołączył: 15 Lis 2011
Posty: 253
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/100
Skąd: Jarosław
Płeć: (Psycho)Fanka

PostWysłany: Czw 21:00, 09 Paź 2014    Temat postu:

Kwestia szacunku w Asgardzie to kwestia siły. Tam chodziło przede wszystkim o siłę i sprawność fizyczną, przynajmniej wśród kompanów Thora. Nie okazywali Lokiemu szacunku, bo uważali go za słabiaka, mola książkowego. Taki klasyczny amerykański pojedynek licealny: footbolista kontra kujon. I tu dochodzimy do momentu wyboru, gdy dana osoba daje się wciągać w taką rywalizację lub jest ponad nią. Gdyby Loki był z natury dobry, a nie fałszywy, w inny sposób próbowałby pokazać, że jest im równy i zasługuje na szacunek, ale na pewno nie ściągając lodowe olbrzymy, psując uroczystość pasowania Thora, wywołując śpiączkę Odyna, oszukując matkę, wmawiając jej jak to niby się troszczy.
Co do podejścia typu: jaki to on biedny, bo nieszanowany, bo inny - cóż, każdy ma wolną wolę i prawo wyboru. Wielu było w sytuacji Lokiego (przekładając to na wymiar ludzki) i dało sobie jakoś radę, wyszło na ludzi, zamiast zabijać, niszczyć i oszukiwać, a wielu nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Whomanistyka stosowana Strona Główna -> Odcinki DW [SPOILERY!] / sezon 8 Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin